Magia pejzażu w fotografii

  • Inspiracje

    Cześć! Jestem Monika i zajmuję się estetyczną fotografią, a to cykl moich artykułów artystyczno-edukacyjnych! Chcę Cię nie tylko nauczyć czegoś nowego, ale też zainspirować do działania i podsunąć masę pomysłów!

  • Wyjątkowi goście

    Poznasz tutaj niesamowitych artystów pracujących w różnych technikach - od tych współczesnych, po klasyków świata malarstwa.

  • Artystyczne lekcje fotografii

    Czy fotografia to sztuka? Tak! Dlatego druga część artykułu, to zawsze przygotowana przeze mnie lekcja inspirowana sztuką zaproszonej gościni lub zaproszonego gościa. Chcę Ci pokazać jak elementy, które występują w sztuce innej niż fotografia mogą znaleźć swoje miejsce właśnie w fotografii!

Abstrakcja i natura

Ewa Mróz mieszają abstrakcję z krajobrazem i trójwymiarową strukturą. A wszystko to w kolorach Ziemi, dzięki czemu tym bardziej można poczuć jedność sztuki z Naturą.

Po prawej:
In Somberness of Moments
Cykl: Simple Moments
Ewa Mróz

Ewa Mróz

Malarka tworząca abstrakcyjne pejzaże o wyraźnej strukturze w kolorach Ziemii. Jej prace były prezentowane na licznych wystawach grupowych oraz indywidualnych w Polsce i Holandii. Prace artystki znajdują uznanie wśród kolekcjonerów zarówno w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej.

Prace Ewy możesz zobaczyć na jej Instagramie oraz stronie internetowej.

Ewa specjalnie dla czytelniczek i czytelników Artystycznych Lekcji Fotografii odpowiedziała na zadane przeze mnie pytania, żebyśmy lepiej mogli poznać Jej sztukę.

Tworzysz abstrakcyjne pejzaże. Czy są one całkowicie wytworem Twojej wyobraźni, czy stanowią krajobrazy, które już widziałaś?

Abstrakcyjne pejzaże, które tworzę są zarówno wytworem mojej wyobraźni jak i tymi, które już widziałam. Zdarza się, że jestem tak mocno zachwycona i poruszona tym co widzę w czasie spaceru czy podróży, a natura tworzy tak misterne kompozycje, że z automatu wyciągam telefon i robię zdjęcie. Wiem, że nie będę w stanie odtworzyć tego z pamięci. Wówczas wracam do takich zdjęć po jakimś czasie i wtedy obraz powstaje na bazie uchwyconego kadru. Często zmieniam jego kolorystykę i łączy się ona z tym co chcę przekazać poprzez dany obraz.

Mam też sporo zamówień na obrazy, do których inspiracjami są zdjęcia moich Klientów. Chcą oni zatrzymać swoje wspomnienia wyjątkowych miejsc w obrazach. Są to pocztówki z wakacji, są to miejsca, gdzie wydarzyło się coś ważnego w ich życiu, są to miejsca, do których lubią wracać np. ulubiona trasa spaceru. Cieszę się, że mogę stworzyć dla nich taki spersonalizowany obraz na zamówienie, który jest dla nich szczególny i przybliża ich do natury w zaciszu domu.

Obrazy, które maluję z wyobraźni też są poniekąd tymi, które już wcześniej widziałam. Uważam, że te wszystkie kadry, które nam towarzyszą w życiu, budują zarówno nasze wspomnienia jak i naszą wyobraźnię. Taki obraz jest milionem cząstek, których doświadczyłam, przefiltrowanych przez moją wrażliwość.

12:22
Cykl: Transformation of Awakenings
Ewa Mróz

Jak wygląda Twój proces twórczy w kontekście tworzenia struktury? Czy przy jej tworzeniu towarzyszą Ci inne emocje z uwagi na trójwymiarowość?

Tworzenie obrazów z tak bogatą strukturą wymaga ode mnie wiedzy i doświadczenia, jak będzie ona wyglądać finalnie i jaki chcę uzyskać efekt. Nie jest to przypadek. Tworząc swoje obrazy na początek nakładam strukturę, która jest całkowicie biała. Nie mieszam struktury z farbami choć wiem, że niektórzy tak robią. Moje obrazy są białe – strukturalne by po chwili, gdy struktura wysycha, stawały się tłem do nakładania barw ziemi. Zarówno nakładanie struktury jak i kolorów jest momentem, kiedy jestem w transie porównywalnym do medytacji. Nie słucham podcastów, nie mogę rozmawiać przez telefon, moje skupienie jest w 100% przekierowane na proces twórczy. Myśli są wyłączone, a ja podążam za pędzlem czy szpachelką. Pomaga mi w tym często muzyka i to ona nadaje rytm pracy. Uważam, ze tworząc obrazy przenosimy swoją energie do nich, dlatego staram się słuchać spokojnej muzyki i często jest to po prostu muzyka instrumentalna lub mantry.

Standing in the choice
Cykl: Transformation of Awakenings
Ewa Mróz

Jak fotografować magiczne krajobrazy?

Inspirując się malarstwem Ewy Mróz, nie mogłam zaproponować innego tematu na tę lekcję niż fotografia krajobrazowa.

Krajobrazy fotografujemy chyba wszyscy, choćby w formie zdjęć z wakacji. Jak sprawić, żeby nasze zdjęcia były bardziej magiczne? Porad jest mnóstwo, a poniżej podsumowałam pięć sposobów, które sprawią, że Twoje zdjęcia krajobrazowe będą bardziej magiczne.

Kiedy będziesz wdrażać moje rady – stosuj je pojedynczo, będzie Ci w ten sposób łatwiej 🙂

1. Twoje wyróżniki

W fotografii krajobrazów ważne jest to, żebyś znalazła swoje łączniki między zdjęciami, które jednocześnie będą Twoimi wyróżnikami. W końcu każdy może zrobić zdjęcie w danym miejscu. W przypadku malarstwa Ewy, jej wyróżnikami są bez wątpienia trójwymiarowa struktura, abstrakcja oraz kolory Ziemi. Moim wyróżnikiem jest pewien określony styl edycji, konkretne kolory (głównie niebieski) i linie łączące moje krajobrazy, jeśli zestawiam je obok siebie. Niebieski kolor nieba, rzek, jezior, często dostosowuję do “mojego niebieskiego”.

Możesz to zaobserwować na zdjęciach, które zamieściłam jako okładki na swojej stronie internetowej. To jest taka esencja moich “krajobrazowych wyróżników”:

a) Mój styl edycji sprawił, że zdjęcia są spójne, pomimo że każde zostało wykonane na innym kontynencie (Afryka, Europa i Ameryka Południowa).

b) Kolor fiordu koresponduje z kolorami nieba dwóch pozostałych zdjęć.

c) Zdjęcia są tak skomponowane tak, żeby przechodziły między nimi linie. Skała w Norwegii i cień na niej są przedłużeniem wydmy z Afryki, łącznie z cieniem na wydmie. Natomiast, skała z prawej strony norweskiego kadru przeradza się w dym z gorącego źródła na pustyni Atacama w Chile. Jest jeszcze parę drobniejszych przejść… Wiem, że na ogół się tego nie zauważa, ale ja lubię w taki sposób komponować swoje zdjęcia 😉

2. Praca ze światłem - złota godzina

Inspiruj

Cała fotografia to praca ze światłem. Nic więc dziwnego, że w fotografii krajobrazowej, również pełni bardzo ważną rolę 😉

Zdjęcie po prawej stronie zrobiłam w tak zwanej “złotej godzinie” kiedy światło pięknie oświetla krajobraz. Ale możemy pójść krok dalej i jeszcze bardziej popracować z tym światłem. Bardzo prostym pomysłem jest zrobienie zdjęcia pod światło, przy jednoczesnym zasłonięciu części tego światła przez element natury. Możesz świadomie zapanować nad refleksami słońca, co czyni zdjęcie nie tylko bardziej magiczne, ale też widać w nim Twój zamysł.

 

3. Praca ze światłem - poza złotą godziną

W większości przypadków, zdjęcia, które robimy nie są wykonywane podczas złotej godziny. Znalazłam prosty sposób na to, żeby były bardziej efektywne. Trzeba nałożyć na niebo maskę w Lightroomie i nieco je przyciemnić (np. zmniejszając wartość suwaków “exposure” lub “highlights”). W ten sposób więcej szczegółów nieba jest widoczne. Jeśli masz problemy z używaniem Lightrooma i chciałabyś wiedzieć więcej – odezwij się bezpośrednio do mnie  🙂

4. Skala

Fotografując krajobrazy pamiętaj o świadomym użyciu skali lub jej pominięciu. Są elementy (np. ludzie, samochody, drzewa), które mogą uzupełnić nasze zdjęcia krajobrazowe, mające znany rozmiar i mogące pomóc wyobrazić sobie wielkość innych elementów. Skala nie jest oczywiście obowiązkowym elementem zdjęcia. Jej obecność może podkreślić wielkość pozostałych elementów. Czasami bez elementu skali, zdjęcie mogłoby mieć gorszy odbiór, ponieważ odbiorca może nie umieć sobie wyobrazić wielkości pewnych obiektów np. wodospadu. Z drugiej strony brak skali może sprawić, że obraz będzie bardziej abstrakcyjny i bardziej będzie przyciągał odbiorcę. Wszystko zależy od konkretnego kadru i Twojej koncepcji. Warto natomiast, żeby to nie było dziełem przypadku, tylko celowy zabieg. Poniżej przykład zdjęcia, które zarówno ze skalą i bez skali jest ciekawe, ale na inny sposób. Jaką formę wolisz?

5. Linie

Fotografia krajobrazowa to często poszukiwanie linii. Zarówno tych, które tworzone są przez naturalne formacje, ale też linii tworzonych przez cienie i chmury. Przyjrzyj się zdjęciom poniżej. Pozornie są takie same, ale jest duża dysproporcja w tym jak przyciągają wzrok. Najbardziej angażujące zdjęcie zawiera cień o ciekawym, pofalowanym kształcie.

Mam nadzieję, że Ci się podobało! Czekam na Twoje krajobrazy! Opublikuj efekt swojej pracy na Instagramie i oznacz mnie (@pegazing), żebym mogła ją zobaczyć.

Będę też bardzo wdzięczna za  polecenie Artystycznych Lekcji Fotografii znajomym!

Artykuł pochodzi z Newslettera Pełnego Inspiracji. Zapisz się, żeby otrzymywać najnowsze lekcje fotografii inspirowane sztuką i nie tylko:

Szaleństwo czy metoda? Jak dobierać kolory w fotografii?

  • Inspiracje

    Cześć! Jestem Monika i zajmuję się estetyczną fotografią, a to cykl moich artykułów artystyczno-edukacyjnych! Chcę Cię nie tylko nauczyć czegoś nowego, ale też zainspirować do działania i podsunąć masę pomysłów!

  • Wyjątkowi goście

    Poznasz tutaj niesamowitych artystów pracujących w różnych technikach - od tych współczesnych, po klasyków świata malarstwa.

  • Artystyczne lekcje fotografii

    Czy fotografia to sztuka? Tak! Dlatego druga część artykułu, to zawsze przygotowana przeze mnie lekcja inspirowana sztuką zaproszonej gościni lub zaproszonego gościa. Chcę Ci pokazać jak elementy, które występują w sztuce innej niż fotografia mogą znaleźć swoje miejsce właśnie w fotografii!

Październikowy artysta

Czy październik to melancholijny, jesienny miesiąc? A może wręcz odwrotnie, liście sprawiają, że świat zrobił się kolorowy? A może to mieszanka tego i tego?

Mogłabym tutaj opisać co czuję, gdy myślę o październiku, ale obraz jest warty więcej niż tysiąc słów i przedstawiam Wam dzisiaj artystę, który tworzy niesamowite dzieła. I dla mnie emocje z nimi związane są podobne do emocji, które odczuwam gdy myślę o tym miesiącu.

Nikodem Szewczyk "Krabonszcz"

Artysta tworzący ekspresyjne obrazy. Jego prace znajdują się w kolekcjach w 16 krajach. Współpracował przy wielu prestiżowych projektach m.in. stworzył kolekcję ubrań wraz z Medicine Everyday Theraphy, był autorem wzoru Muno Puzzle, a także zaprojektował okładkę albumu “Odrzutowce i Kowery” zespołu Happysad.

Prace Nikodema znajdziesz na jego Instagramie oraz stronie internetowej.

Obrazy Nikodema są mocno ekspresyjne, zarówno pod względem kolorów, kształtów i emocji, które wręcz wyrywają się z płótna. To sprawia, że ma się wrażenie, że obrazy te otacza pewna aura, a ich ramy to pewien sztuczny twór na granicy świadomości. Poprosiłam Nikodema, żeby nam o tym wszystkim opowiedział o swoim procesie twórczym:

Wszystko dzieje się samo. Do najważniejszych decyzji należy medium jakiego chcę użyć przy danym dziele. Najczęściej są to farby akrylowe, pastele suche bądź tablet. Nigdy nie mam planu na to co stworzę, zawsze wygląda to tak, że po wybraniu medium siadam do pracy i “samo idzie”. Albo nie idzie! U podstaw jestem ekspresjonistą i tworzę o tym co czuję, w każdej pracy chcę przekazać mój aktualny stan. Prace pastelowe są najbardziej ekspresyjne i szybkie, najczęściej robione pod wpływem mocnych emocji. Jeśli chodzi o malarstwo to od jakiegoś czasu zacząłem najpierw tworzyć projekt na tablecie. Gdzie projektem jest po prostu outline który następnie przenoszę na płótno. Najważniejsze, chyba, to zaufać sobie i nie bać się czy zrobi się dobrą kreskę, czy pociągnięcie pędzlem będzie odpowiednie. A jak już się zaufa dłoni to wszystko idzie samo z podświadomości.

Teoria kolorów

Byłam bardzo ciekawa co jest ważniejsze dla Nikodema – kształty czy kolory. Okazuje się, że żadne z nich, bo kluczowe są emocje, ale ponieważ kolorów jest tutaj tak wiele, to dopytałam jeszcze o kolory:

Najważniejsze są emocje które mają wypływać z danego dzieła i to w jaki sposób wpłyną na odbiorcę. Jeśli chodzi o sam dobór kolorów to przychodzi mi to intuicyjnie. Nie wiem jak to inaczej opisać, malując po prostu widzę od razu kolory jeden obok drugiego i czuję który najlepiej będzie pasował w dane miejsce. Wiem, że istnieje teoria kolorów i można się jej nauczyć ale ja się mocno w temat nie zagłębiałem. 😛

Czytając wypowiedź Nikodema możemy się zastanowić: Czy w tym szaleństwie jest metoda? Czy te kolory są rzeczywiście poza teorią barw? Dzisiaj to przeanalizujemy! Ale zanim przejdziemy do analizy – omówmy podstawy teorii kolorów. Zobacz schemat poniżej, gdzie pokazałam jakie są palety barw. Jako koloru bazowego użyłam “Krabonszczowej Pomarańczy”, która zawsze jest w środku prezentowanej palety kolorystycznej.

Teraz najważniejsze pytanie brzmi:

Czy Nikodem stosuje teorię barw?

Na podstawie obrazu Nikodema “P???”, czyli jego interpretacji “Dziewczyny z perłą” Vermeera, przygotowałam paletę kolorów, która jest użyta w tym dziele, a następnie naniosłam te kolory na koło barw.  Jak sądzisz, czy Nikodem stosuje, jakąkolwiek harmonię kolorów?

Odpowiedź brzmi tak! 

Poniżej przygotowałam palety z harmoniami kolorów, które są najczęściej używane przez Nikodema. Zwróć uwagę, że każda paleta ma inny kolor bazowy. Przykładowo, możemy dostrzec mieszankę harmonii z dominującym podziałem dla trzech różnych kolorów bazowych. 

Dostrzec możemy także harmonię czworokąta, pomimo że nie wylistowałam osobno koloru zielonego, to też jest obecny w tym obrazie. Ogromną siłą tej sztuki jest stosowanie różnorodnych harmonii kolorystycznych z różnymi kolorami bazowymi, na jednym obrazie. 

No dobrze, ale jak to zastosować w praktyce?

Jeśli to wszystko wydało Ci się skomplikowane, nie martw się!

Pokażę Ci teraz jak w prosty sposób zastosować teorię kolorów w edycji zdjęć:

  • Wybierz opcję gradacja kolorów w aplikacji Lightroom
  • Ustaw kolor cieni, który pasuje do Twojego zdjęcia – wartości nasycenia powinny być niskie
  • Dla obszarów oświetlonych wybierz kolor po drugiej stronie koła barw

Gotowe! Jak Ci się podoba efekt? Nie bój się z tym eksperymentować 🙂

Na zdjęciach poniżej też jest zastosowana pewna harmonia kolorów, jak myślisz, jaka? 😉

A więc czy dobrze jest stosować teorię barw? Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze 😉 Osobiście, nie stosuję teorii barw obrabiając zdjęcia, dlatego że, podobnie jak Nikodem, jest to dla mnie intuicyjne i mam swój sposób doboru kolorów. Jednak, bywa że czasem chcę poeksperymentować bardziej świadomie i sprawdzam jak różne harmonie kolorów sprawdzą się na moich zdjęciach. Z drugiej strony, koło barw to świetna pomoc dla wszystkich fotografów i warto z niej korzystać, szczególnie na początku drogi. Podczas edycji zdjęć spróbuj poeksperymentować zgodnie z przykładem podanym w tej lekcji.  Powodzenia! 🙂

Artykuł pochodzi z Newslettera Pełnego Inspiracji. Zapisz się, żeby otrzymywać najnowsze lekcje fotografii inspirowane sztuką i nie tylko:

Sztuka Kolażu w Fotografii

  • Inspiracje

    Cześć! Jestem Monika i zajmuję się estetyczną fotografią, a to cykl moich artykułów artystyczno-edukacyjnych! Chcę Cię nie tylko nauczyć czegoś nowego, ale też zainspirować do działania i podsunąć masę pomysłów!

  • Wyjątkowi goście

    Poznasz tutaj niesamowitych artystów pracujących w różnych technikach - od tych współczesnych, po klasyków świata malarstwa.

  • Artystyczne lekcje fotografii

    Czy fotografia to sztuka? Tak! Dlatego druga część artykułu, to zawsze przygotowana przeze mnie lekcja inspirowana sztuką zaproszonej gościni lub zaproszonego gościa. Chcę Ci pokazać jak elementy, które występują w sztuce innej niż fotografia mogą znaleźć swoje miejsce właśnie w fotografii!

Sztuka kolażu w fotografii

Naszą dzisiejszą gościnią, której pracami będziemy się inspirować jest Agnieszka Banasiak T. Prace Agnieszki zwróciły moją uwagę podczas przeglądania jednej grup z na Facebooku. Te obrazy mnie po prostu zatrzymały. Są niezwykle ciekawe i bardzo długo je oglądam. Najbardziej zwrócił moją uwagę cykl “Ukryte Piękno”, na którym się skupimy, ale Agnieszka tworzy również w wielu innych cyklach. Bardzo się cieszę, że Agnieszka przyjęła moje zaproszenie do pojawienia się tutaj i odpowiedziała na moje pytania dotyczące swojej twórczości.

Ukryte Piękno IV, 2023
Agnieszka Banasiak T.

Agnieszka Banasiak T.

Malarka. Absolwentka Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nominowana do medalu Janusza Boguckiego. Członkini Związku Polskich Artystów Okręgu Toruńskiego. Obrazy artystki znajdują się w wielu prywatnych kolekcjach i prezentowane są na licznych wystawach oraz aukcjach sztuki m.in. w domu aukcyjnym DESA.

Prace Agnieszki możesz zobaczyć na jej Instagramie oraz stronie internetowej.

 

Ukryte Piękno

Cykl malarski “Ukryte piękno” autorstwa Agnieszki Banasiak T. jest inspiracją dzisiejszej artystycznej lekcji fotografii. A skoro jesteśmy przy inspiracji, to dowiedzmy się co zainspirowało samą artystkę do stworzenia tego cyklu.

Inspiracją do malowania obrazów z cyklu ,,Ukryte piękno” byłam ja. Zrobiłam wgląd w siebie. Przez większość mojego życia szukałam swojego piękna. Nie mam na myśli urody. Po spotkaniach z przyjaciółkami, czytając różne artykuły, książki, media, obserwując innych, zrozumiałam, że nie tylko mam tak ja, ale i inne kobiety. Spojrzałam w głąb duszy, niewidocznej na pierwszy rzut oka. Zaczęłam odkrywać koncepcję, która skupia się na odkrywaniu bogactw emocji, myśli, doświadczeń , cieszeniem się drobnymi rzeczami, które czynią moje życie pełniejsze i bardziej wartościowym. Kiedy pojawił się temat, który stał się moim celem do stworzenia obrazów, zaczęłam myśleć nad formą przekazu. Zależało mi na formie, która zbliży do siebie odbiorcę, nie tylko kobietę. W lipcu w 2023 roku przez przypadek zobaczyłam okładkę magazynu “Ty i ja” z roku 1963 wykonaną przez Romana Cieślewicza (kolaż). Od tamtej pory wiedziałam, że zacznę projektować obrazy, na których namalowana zostanie kobieta ubrana w różne postaci lub portrety, a każdy element pełnić miałby swoją rolę w tworzeniu kompletnego przekazu.

Ukryte Piękno, 2023
Agnieszka Banasiak T.

Oglądając obrazy z cyklu Ukryte piękno można dostrzec, że bohaterki różnią się od siebie, ale jednocześnie coś je łączy. Co jest tym łącznikiem?

Każda z tych kobiet jest inna, ale łączy je zagadkowa tożsamość, pozostawiając widza z pytaniem: kim jest ta postać? Natomiast widoczny portret reprezentuje wewnętrzny świat pierwszej postaci, być odbiciem jej emocji lub symbolicznym przedstawieniem relacji z innym bytem. To tak jak artystyczne spotkanie dwóch światów, które skłania widza do rozważań nad relacjami międzyludzkimi. Jednocześnie skupiam się na symbolicznym przekazie ubrania, na którym znajduje się portret. To swoiste ,,drugie ja”, które prezentowane jest światu stanowiąc formę komunikacji nie wymagającą słów. Warto tutaj wspomnieć, że tym stylem modowym zafascynował mnie artysta fotograf z Madrytu Pablo Thecuardo, który dzieli artykuły modowe i fotografie mody, tworząc surrealistyczne kolaże.

Ukryte Piękno II, 2023
Agnieszka Banasiak T.

Nie widzimy twarzy bohaterek z cyklu Ukryte piękno. Wyjątkiem jest kobieta namalowana na obrazie ,, Ukryte piękno II” , gdzie widzimy ją w pozie gotowej do powstania. Czy to był celowy zabieg? Co różni tę bohaterkę od innych?

Motyw kobiety do powstania, to moment zawieszony w czasie, zapraszający do zastanowienia się nad narracją , która może się rozwijać zarówno przed, jak i po tym momencie.

Obrazy ukazujące kobiety z ukrytą twarzą, stają się fascynującym obszarem eksploracji tożsamości, intymności i tajemnicy. Tajemnicza elegancja przyciągać ma uwagę, a jednocześnie pozostawić ma wiele do interpretacji odkrywania. Czasem jednak, kobiety mają odkrytą tożsamość. Moim zdaniem w dzisiejszym społeczeństwie, które kładzie nacisk na siłę i pewność siebie, kobiety stawiają się w centrum tych wartości z zupełnie nowym spojrzeniem. Coraz częściej kobiety odrzucają stereotypy związane z byciem zakątkowym obiektem, zamiast tego śmiało manifestują swoją pewność siebie i autentyczność. Dlatego maluję kobiety, również nie ukrywając ich wyglądu.

Kolaż w fotografii dla początkujących

Jedną z wielu inspiracji, które możemy znaleźć w malarstwie Agnieszki i przenieść na fotografie jest właśnie zastosowanie sztuki kolażu i tego dotyczy nasza dzisiejsza lekcja. Myślę, że tworzenie kolaży jest świetnym sposobem na pobudzenie kreatywności i stanowi też dobre ćwiczenie z kompozycji. Zatem, niezależnie od tego czy chcesz tworzyć w tym stylu, czy nie, naprawdę warto spróbować.

Jest kilka sposobów na wykonanie kolaży ze zdjęć:

1. Aplikacje

Zastosowaniu aplikacji, które mają wgrane gotowe elementy do tworzenia kolaży. Przykładową aplikacją jest DADA i bardzo ją lubię – stworzyłam w niej zdjęcia, które widzisz poniżej.

2. Pędzle

Używanie Photoshopa lub GIMPA i samodzielne stworzenie elementów kolaży. W przypadku tych programów, możliwe jest również używanie różnego rodzaju pędzli, także takich, które mają gotowy kształt, a jedno naciśnięcie pędzla może śmiało stanowić element kolażu. Pędzle najlepiej wyszukać wpisując w google nazwę programu, którego chcesz użyć i rodzaj pędzla. Przykładowo, “Photoshop brushes tree” to ogromna baza pędzli z drzewami w różnych stylach i kształtach.

3. Praca manualna

Ciekawym pomysłem jest także drukowanie zdjęć i manualne tworzenie kolaży. Możesz zastosować inne swoje zdjęcia, ale też gazety lub gotowe książki z dedykowanymi elementami do kolaży. Ostatnio widziałam taką u Pauliny Peryt, która wśród graficzek jest Królową Kolaży, a jeden z jej kolaży był nawet wydrukowany jako puzzle. Przyznam jednak, że ta książka była tak pięknie wydana, że szkoda byłoby coś z niej wycinać 😉

Wskazówki przy tworzeniu kolaży fotograficznych:

Niezależnie od tego jakie podejście wybierzesz, w stworzeniu dobrego kolażu pomoże Ci kilka wskazówek, które dzisiaj dla Ciebie przygotowałam w oparciu o moje doświadczenia. Dodam jeszcze, że zdjęcia te zrobiłam w barze Washhouse (czyli Pralnia). Z zewnątrz ten bar rzeczywiście wygląda jak pralnia. W środku jest specjalny telefon i trzeba z niego zadzwonić do obsługi, żeby się zapowiedzieć. Otwiera się wtedy ukryte przejście – czyli pralka lub automat z batonikami. A to dopiero początek. Samo miejsce jest niesamowicie kreatywne – od ogromnego czerwonego przycisku w toalecie z napisem “Do not push the button”, który oczywiście nacisnęłam i włączyłam tym kulę dyskotekową oraz muzykę, po sekretne pomieszczenie, za przesuwaną ścianą, gdzie można wejść do ciemnej pralki, która okazuje się początkiem czarnej, zamkniętej zjeżdżalni. Czy wiesz, dlaczego o tym wspominam? Bo ten bar jest właśnie takim wielowymiarowym kolażem – miejscem pełnym elementów, których nie można się tam spodziewać, a które tworząc spójną całość. 

1. Kreatywność

Uwolnij swoją kreatywność i nie bój się eksperymentować nawet ze stylami, które nie są do końca Twoje. Być może odnajdziesz nowe elementy, które dadzą Ci nową perspektywę.

2. Kompozycja

Pamiętaj o kompozycji i zasadzie, że “mniej znaczy lepiej”. W kolażach często stosuje się maksymalizm, ale ja wciąż jestem zwolenniczką minimalizmu. A nawet jeśli chcesz iść w ilość, to pamiętaj o spójności pomiędzy elementami.

3. Szczypta fizyki

Staraj się, żeby elementy były dopasowane do miejsc, gdzie są wklejane. Jeżeli spojrzysz na moje kolaże, to zauważysz, ze “fizyka działa” i postacie niezależnie od tego czy siedzą, leżą czy stoją, to są dopasowane do zdjęcia.

4. Wycinanie

Nie zapominaj o przycinaniu elementów, które pomaga często odpowiednio dopasować elementem. W aplikacji DADA znajdziesz opcję gumki i możesz selektywnie usuwać fragmenty danego elementu. Na załączonych kolażach stosowałam to przy zanurzonych postaciach, w szczególności na tych nogach z wrotkami, żeby zanurzenie wydawało się bardziej naturalne, a nogi nie miały ostrej krawędzi.

5. Harmonia kolorystyczna

Ważna jest też harmonia kolorów, która powinna pasować do zdjęcia i do elementów pomiędzy sobą. Zwróć uwagę, że kierując się wyborem elementów, dobierałam je także kolorystycznie, żeby pasowały do głównego zdjęcia.

Mam nadzieję, że Ci się podobało! Czekam na Twój kolaż! Opublikuj swoją pracę na Instagramie i oznacz mnie (@pegazing), żebym mogła ją zobaczyć.

A jeśli ten artykuł Ci się podobał, udostępnij go lub poleć – będę Ci bardzo wdzięczna! 🙂

Artykuł pochodzi z Newslettera Pełnego Inspiracji. Zapisz się, żeby otrzymywać najnowsze lekcje fotografii inspirowane sztuką i nie tylko:

Jak zrobić wymarzony autoportret?

  • Inspiracje

    Cześć! Jestem Monika i zajmuję się estetyczną fotografią, a to cykl moich artykułów artystyczno-edukacyjnych! Chcę Cię nie tylko nauczyć czegoś nowego, ale też zainspirować do działania i podsunąć masę pomysłów!

  • Wyjątkowi goście

    Poznasz tutaj niesamowitych artystów pracujących w różnych technikach - od tych współczesnych, po klasyków świata malarstwa.

  • Artystyczne lekcje fotografii

    Czy fotografia to sztuka? Tak! Dlatego druga część artykułu, to zawsze przygotowana przeze mnie lekcja inspirowana sztuką zaproszonej gościni lub zaproszonego gościa. Chcę Ci pokazać jak elementy, które występują w sztuce innej niż fotografia mogą znaleźć swoje miejsce właśnie w fotografii!

Autoportret mistrzyni kreacji

Nie ma lepszej inspiracji do zrobienia autoportretu niż Tamara Łempicka! Była osobą bardzo skupioną na swoim życiu, co miało odbicie w jej twórczości. Jednak w jej przypadku nie możemy powiedzieć, że była to forma reportażu, a raczej ciągłe kreowanie swojego wizerunku na nowo. Nie bez powodu w  jej życiorysie można natrafić na mocno przeinaczone fakty, które z rzeczywistością nie mają wiele wspólnego.

Przykład? Poniżej możesz zobaczyć jedno z jej najsłynniejszych dzieł, czyli Autoportret w Zielonym Bugatti. Samochód ten był o wiele bardziej ekskluzywny niż ten, który posiadała naprawdę. Dla Tamary zabieg ten służył podkreśleniu aury, którą chciała wokół siebie wykreować. Jej wizerunek na ogół był bardzo przemyślany, ale jeżeli można było trochę go jeszcze podkoloryzować – Tamara robiła to bez wahania. Jeśli dołączymy do tego jej niezależność, skłonność do skandali to otrzymamy wizerunek pewnej siebie artystki i kobiety, znającej swoja wartość.

Tamara Łempicka

Pewna siebie artystka tworząca w nurcie art déco.

Niezależna, uwielbiająca skandale kreatorka własnego wizerunku. 

Autorka przeinaczonych faktów z własnego życiorysu 😉 

Czego potrzebujesz do zrobienia autoportretu?

1. Zacznijmy od kreacji!

Pomyślmy o portrecie, na którym będziesz wyglądać dokładnie w taki sposób, w jaki chciałabyś sama siebie widzieć. Nie bój się eksperymentować i kreować mniej lub bardziej swój wizerunek. Weź przykład z Tamary Łempickiej – w jakimkolwiek kierunku pójdziesz, najważniejsza jest pewność siebie.

Zacznijmy od przygotowań.

Musisz się zastanowić jak chcesz siebie przedstawić, a następnie dopasować do tego następujące elementy:

💙 scenerię
💙 gadżety
💙 ubiór
💙 makijaż i fryzurę

W następnym punkcie znajdziesz garść inspiracji! Pamiętaj też, że niektóre elementy możesz zmienić także podczas edycji zdjęć, tak jak ja zrobiłam poniżej z moim kolorem włosów. Myślę, że w niebieskim mi do twarzy 😉 

Co jeszcze? Czasami nie trzeba wiele aranżować. Staraj się myśleć kreatywnie, nie wahaj się robić spontanicznych ujęć i dużo się ruszać przed obiektywem! Nawet jeśli niektóre zdjęcia będą wydawać Ci się dziwne, to wśród nich może znaleźć się “to jedyne” 😉 

2. Garść inspiracji

Pokażę Ci teraz jak można podejść do tematu autoportretu osoby dbającej o ekologię i pozostającej w zgodzie z przyrodą.

W przypadku takiego autoportretu mamy różne wyjścia. Najprostszym jest sfotografowanie siebie na tle natury. W końcu to ona zapewnia nam najbardziej naturalną scenerię. Oczywiście możemy też przygotować trochę tę scenę i dołożyć elementy, które mogą ją urozmaicić. Moim zdaniem kluczowe jest by były one naturalne. jak na przykład pieniek drzewa, który może posłużyć jako miejsce do siedzenia, albo stół. Trudniejszym wyjściem może być próba odtworzenia lasu w domu. Ale jakie to kreatywne!

Przykładem gadżetów, które mogą urozmaicić taką scenę mogą być: suche trawy, drewniane elementy, naturalne kadzidła, palo santo, ekologiczne torby, a nawet słoiki z przetworami hand-made.

Sugerowałabym stylizację związaną z kolorami ziemi i naturalną, żeby podkreślić kontakt z przyrodą.

Makijaż i fryzura również mogą być naturalne, ale możemy też spróbować pójść w bardziej artystycznym kierunku i wykonać makijaż, którego celem jest upodobnienie Cię do leśnej driady, albo drzewa.

Zdjęcie to możesz wykonać także z udziałem zwierząt, ale pamiętaj że najważniejszy w czasie sesji jest komfort zwierzęcia. Zwierzę nie może pozować, trzeba tak zaaranżować scenę, żeby robiło to co chce. Przykładem może być zdjęcie poniżej, które było zrobione podczas karmienia i zgodnie ze wskazówkami opiekuna. Przy takich zdjęciach zawsze najważniejsze jest dobro zwierząt.

3. Statyw i pilot do aparatu

Możesz robić zdjęcia z ręki, ale statyw oraz pilot do aparatu pozwolą Ci uzyskać szerszy kąt i ciekawszy kadr. Szczególnie przydatna jest opcja pilota, ponieważ nie musisz ustawiać samowyzwalacza i biec na przyjęcie pozycji.  Pilot zwiększa uczucie luzu w czasie autoportretów, natomiast statyw pomaga ustawić aparat tam gdzie tego potrzebujemy. 

4. Światło

W domu i na zewnątrz: Jeżeli chcesz lepiej doświetlić swoją twarz możesz użyć blendy, świetnie się sprawdzi zarówno w pomieszczeniach, jak i na zewnątrz.

W domu: Druga opcja, to lampa pierścieniowa, do stosowania w pomieszczeniach. Nie jestem ekspertem do spraw lamp, ale według mojej wiedzy najlepiej kupić lampę LED (będzie świecić jaśniej przy mniejszej mocy, a dzięki temu będzie też tańsza) i lepiej kupić większą średnicę, żeby ładniej światło padało. Osobiście posiadam lampę o parametrach 80W, 30 cm średnicy, żarówką LED i jestem z niej zadowolona. Dodatkowo, można kupić lampę z giętkim statywem oraz dyfuzorem (żeby światło było bardziej miękkie i rozproszone) – te funkcje są przydatne, ale znacząco podbijają cenę i ja z nich zrezygnowałam, bo nie były mi potrzebne.

Studio: Nie będę dokładnie opisywała w jaki sposób ustawiam oświetlenie studio, ale podpowiem, że jeśli jesteś początkującą fotografką i wynajmiesz studio, to w studio powinna być osoba, która pomoże Ci właściwie ustawić światło 🙂 

5. Pomocnik

Czy jeżeli wykorzystasz kogoś do pomocy, to dalej będzie to autoportret? Tak! Ale tylko wtedy, jeżeli inwencja pozostaje Twoja.

Jak wygląda cały koncept takich zdjęć?

💙 Sama wybieram miejsce pozowania i sposób w jaki pozuję.
💙 Przygotowuję odpowiednie ustawienia aparatu.
💙Osobę, która robi mi zdjęcie bardzo dokładnie instruuję jak ma wyglądać zdjęcie.
💙 Zdjęcia oglądam i zazwyczaj wprowadzam poprawki w następujących aspektach:

💛 Poprawiam swoje pozy, idzie mi coraz lepiej w pozowaniu, ale czasem ciężko coś zauważyć jeżeli się nie jest po drugiej stronie obiektywu 😉

💛 Poprawiam osobę, która mnie fotografuje (np. kąt robienia zdjęcia, przybliżenie, kadrowanie)

💛 Czasami robię tej osobie zdjęcie o które mi chodzi, żeby zobaczyła jak ja to widzę.

💙Sama edytuję te zdjęcia.

Bardzo chętnie zobaczę Twoje zdjęcie inspirowane moimi artykułami! Pamiętaj, żeby oznaczyć mnie w social mediach i dodać hashtag #pegazing – wtedy będę mogła zobaczyć Twoje zdjęcie 🙂

A jeśli artykuł Ci się podobał, udostępnij go lub poleć – będę Ci bardzo wdzięczna! 🙂

Artykuł pochodzi z Newslettera Pełnego Inspiracji. Zapisz się, żeby otrzymywać najnowsze lekcje fotografii inspirowane sztuką i nie tylko:

Jak pozować? Psychologia pozowania

  • Inspiracje

    Cześć! Jestem Monika i zajmuję się estetyczną fotografią, a to cykl moich artykułów artystyczno-edukacyjnych! Chcę Cię nie tylko nauczyć czegoś nowego, ale też zainspirować do działania i podsunąć masę pomysłów!

  • Wyjątkowi goście

    Poznasz tutaj niesamowitych artystów pracujących w różnych technikach - od tych współczesnych, po klasyków świata malarstwa.

  • Artystyczne lekcje fotografii

    Czy fotografia to sztuka? Tak! Dlatego druga część artykułu, to zawsze przygotowana przeze mnie lekcja inspirowana sztuką zaproszonej gościni lub zaproszonego gościa. Chcę Ci pokazać jak elementy, które występują w sztuce innej niż fotografia mogą znaleźć swoje miejsce właśnie w fotografii!

Sfotografuj mnie jak jedną ze swoich francuskich dziewczyn

Uważam, że jedną z najważniejszych rzeczy w pozowaniu jest zrozumienie siebie i swoich emocji. Podobnie, jako fotografka, bardzo łatwo przychodzi mi wyczytywanie emocji na twarzach moich modelek i modeli. 

Pozowanie zaczyna się w głowie – zarówno modelki/modela i fotografki/fotografa. Zatem, jest to pewna relacją pomiędzy modelką/modelem, a fotografką/fotografem.  A co, jeśli robimy selfie? Wtedy jest to relacja między nami, a nami, bo pełnimy obie te role.  

Przeglądając twórczość Pabla Picasso zauważyłam jak dobrym przykładem są jego prace w kontekście tego jak można widzieć modelkę. A fakt, że nie są to fotografie, tylko obrazy sprawia, że te przykłady są jeszcze bardziej, nomen omen, obrazowe, bo możemy bardzo dokładnie zrozumieć jak on je widział.   

Czy modelka jest zawsze neutralna dla osoby fotografującej?

Les Demoiselles d’Avignon, Pablo Picasso
Girl before a Mirror, Pablo Picasso

Istnieje bardzo duża różnica pomiędzy sposobem przedstawienia postaci na obu obrazach. W tym kontekście prace Picassa są wyjątkowe, ponieważ eksperymentował on ze stylami i postacie na jego pracach są przedstawione w bardzo różnorodny sposób. Co widzimy na tych dwóch obrazach? Po lewej Panny z Awinionu, prostytutki, natomiast na prawym Marie-Thérèse Walter, kochankę Pabla Picassa. I choć oba te obrazy namalowane są w stylu kubistycznym, to widać między nimi bardzo wyraźną różnicę. W przypadku portretu Marie -Thérèse kreska jest łagodniejsza, a cały obraz bardziej delikatny niż Panny z Awinionu, gdzie kreska jest o wiele bardziej ostra, a niektóre twarze jeszcze bardziej zniekształcone (nawiązujące do afrykańskich masek).

Można powiedzieć, że w obu przypadkach Picasso zawarł na obrazie swoje “ja”. Jednak w przypadku Panien z Awinionu były to aktualne trendy artystyczne, za którymi chciał podążać, natomiast w przypadku obrazów z Marie -Thérèse, jego stosunek emocjonalny do jej osoby. Marie -Thérèse była przez niego malowana inaczej, czasem łagodniej, czasem bardziej erotycznie. Co ciekawe, Picasso wypatrzył Marie -Thérèse na ulicy i poprosił ją o portret. Pomimo różnicy wieku (28 lat) i faktu, że Picasso był żonaty, prośba ta rozpoczęła trwający kilkanaście lat romans. Pod koniec tego okresu, Marie-Thérèse zaszła w ciążę i urodziła córkę, Mayę, natomiast sam Picasso nawiązał kolejny poważny romans z Dorą Maar – francuską fotografką i artystką. Marie -Thérèse zakończyła relację “romantyczną”, jednak wciąż miała kontakt z Picassem, który wspierał ich finansowo, co powodowało też liczne spięcia z Dorą Maar.

Pablo Picasso

Artysta, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Stworzył markę artystyczną wartą miliony dolarów i wraz z Georgesem Braquem zapoczątkował kubizm. 

Fot. Autor nieznany, Zdjęcie znajduje się w domenie publicznej i pochodzi z Wikimedia Commons

Portrait d’Olga dans un fauteuil, Pablo Picasso
Portrait de Dora Maar, Pablo Picasso
Maya in a Sailor Suit, Pablo Picasso

Nie zapominajmy też, że w całej tej układance była też żona Picassa, Olga. Tutaj widzimy ją na portrecie z lewej strony, na jednym z pierwszych portretów. Jej portrety zmieniały się z czasem, ukazując też smutną historię ich małżeństwa. A pozostałe obrazy? W środku jest portret Dory Maar. Ich relacja była inna niż relacja z Marie-Thérèse, bardziej burzliwa. I kreska w tych obrazach jest inna – krótsza i urywana, co miało wskazywać na jej stan psychiczny. Dora jest przedstawiana raczej jako kobieta elegancka, ale i udręczona, zupełnie inaczej niż Marie-Thérèse. A po prawej? Córka Picassa, Maya, w marynarskim ubranku, w czasie zabawy. Ale czy na pewno “Maya w Marynarskim Garniturze” to Maya? A może to sam Picasso? Czy mogła być inna kobieta, w której mógłby namalować sam siebie? Chyba nie mogło być lepszego wyboru niż własna córka.

Emocje względem siebie, jako modelki

Podsumowując, Picasso malując różne kobiety w swoim życiu zawierał w obrazach swoje postrzeganie ich osób przez pryzmat własnych emocji. I emocje przekładają się też na to jak odbieramy obrazy i zdjęcia. Jak długo oglądałaś portret Olgi? Czy zwróciłaś uwagę na sposób ułożenia ręki? Cień pod szyją, ułożenie tkaniny, kształt brwi, sposób pochylenia głowy, kształt nosa i policzków? A jak długo byś go oglądała, gdyby to był Twój portret? Pewnie prędzej byś zwróciła uwagę na te wszystkie szczegóły.

Nasze własne zdjęcia, portrety budzą w nas emocje. Jesteśmy bardzo wnikliwi oglądając je. I zauważamy więcej, niż inne osoby. To jest coś o czym warto pamiętać – większość detali, która dla Ciebie jest nie do zaakceptowania w odniesieniu do własnych zdjęć, dla innych może być zupełnie niezauważalna.

Dlaczego lubimy siebie na zdjęciach (lub nie)?

1. Nasz wygląd

W dzisiejszym zadaniu do wykonania chciałabym się rozprawić z bardzo ważnym elementem, czyli tym jak siebie postrzegamy. Wiem, że dla niektórych nie jest to problem, natomiast dla innych jest to temat niesłychanie trudny. To jest pierwsza bariera do pokonania, żeby dobrze wychodzić na zdjęciach. Emocje na zdjęciach naprawdę widać. I ja mam w swoim archiwum z rożnych sesji zdjęcia osób, które nie czują się dobrze przed obiektywem. Widać niepewność na ich twarzach i chęć dobrego pozowania. I jest to smutne, bo każdy może wychodzić dobrze na zdjęciach, a pierwszym krokiem do tego jest nabranie pewności siebie oraz świadomość własnego ciała.

2. Ustawienie naszego ciała i kadrowanie

Przyjmując odpowiednie pozy jesteśmy w stanie zmienić optycznie pewne cechy np. wydłużyć lub skrócić nogi. Nasze proporcje zmieniają się również w zależności od rodzaju obiektywu i jego bliskości oraz oddalenia. Te aspekty omówię w osobnym artykule, który tutaj podlinkuję jak będzie dostepny. 

3. Edycja

Jedne osoby preferują edycję naturalną, żeby nie modyfikować ich wyglądu. Z kolei inne lubią mocno wyretuszowane zdjęcia. Do tego jest całe spektrum osób, które preferują coś pomiędzy tymi dwoma rodzajami edycji. 

Jeśli jednak lubimy taką edycję, w której nastepują skrajne zmiany naszego wyglądu, to znaczny, że wciąż problem wciąż leży w wyglądzie i nad tym się dziś dokładniej pochylę. 

4. Vibe

Pomysł na zdjęcie, energia, scenografia… To wszystko ma wpływ na finalny vibe zdjęcia. Coś co sprawia, że jesteśmy osobą, którą chcemy być i co sprawia, że czujemy się awesome 😉 

Ten temat również będzie rozwinięty w osobnym artykule, który zostanie tutaj podlinkowany. 

Najważniejsze ćwiczenie w pozowaniu

Niezależnie od Twojego podejścia do własnego wyglądu, to ćwiczenie ma na celu zwiększenie świadomości Twojego ciała. Zaprojektowałam je z myślą o kolejnych artykułach związanych z pozowaniem. Będę dawała jeszcze różne rady, ale skąd masz wiedzieć czy one się u Ciebie sprawdzą? Na szczęście wszyscy się różnimy i każdy z nas jest piękny na swój własny, wyróżniający sposób. Dlatego rady nie są aż tak uniwersalne. Bo nie ma jednych właściwych proporcji i jednej właściwej pozy. Na szczęście! 😉 To co my właściwie chcemy teraz osiągnąć? Chcemy zrozumieć Twoje emocje związane z własnym wizerunkiem i wyeliminować te złe.

Start

To pierwsza część ćwiczenia, kliknij krok 1, żeby rozpocząć. Po przejściu wszystkich kroków przejdź do schematu niżej. Powodzenia! 🙂

Krok 1

Przejrzyj swoje zdjęcia, wybierz kilkanaście i podziel je na trzy kategorie:

1. Wyglądasz świetnie i masz ochotę się chwalić tymi zdjęciami!

2. Wyglądasz ok.

3. Nie podobasz się sobie, najchętniej byś skasowała te zdjęcia (ale nie kasuj jeszcze ;)).

Krok 2

Przeanalizuj zdjęcia z kategorii 1 i 2 odpowiadając na pytanie:

Dlaczego podobam się sobie na tym zdjęciu? 

Zwróć uwagę na swoją postawę, włosy, wyraz twarzy, kolory ubrania, dodatki i inne szczegóły. Staraj się patrzeć zarówno na cały obraz, ale też analizować detale. Może lubisz być roześmiana i twoja twarz jest wtedy bardzo radosna? A może masz piękne włosy, które trzeba podkreślać na zdjęciu. Zrób sobie listę tych cech.

Krok 3

Przeanalizuj zdjęcia z kategorii 2 i 3 odpowiadając na pytanie: Dlaczego  nie podobam się sobie na tym zdjęciu?

Zrób ćwiczenie analogiczne jak w kroku drugim, ale postaraj się szukać tego co Ci się nie podoba. W szczególności, zwróć uwagę, czy się nie garbisz. To bardzo częsty błąd i zmienia zupełnie odbiór sylwetki na zdjęciu!

Krok 4

Spisz teraz swoje odpowiedzi na pytanie: Co musiałabym poprawić, żeby zdjęcia z kategorii 2 i 3 trafiły do kategorii 1?

Teraz czas na analizę! To co Ci się podoba należy podkreślać na zdjęciu, natomiast nad tym co Ci się nie podoba należy się zastanowić. I raz jeszcze chcę podkreślić. Jeżeli coś Ci się nie podoba na zdjęciu, to nie znaczy, że jest to obiektywnie złe. Oznacza tylko tyle, że budzi w Tobie negatywne emocje, a tych nie chcemy. I cała ta analiza ma na celu wyeliminowanie negatywnych emocji związanych z własnym wizerunkiem.
Krok 5
Elementy, które opisałaś w kroku czwartym podziel na cztery poniższe kategorie, a następnie przejdź do kolejnego schematu, żeby zobaczyć jak sobie z nimi radzić!

a)  Rzeczy, które bardzo łatwo zmienić
b) Rzeczy, które można zmienić
c) Rzeczy, które trochę Ci się podobają, a trochę nie
d) Rzeczy, które Ci się nie podobają i których nie da się zmienić

Krok 6

Zrobione? Teraz czas na analizę kroku piątego przy pomocy tabeli, którą znajdziesz pod tym schematem. Powodzenia! 🙂 

Najbardziej podstawowywmi rzeczami tego typu jest garbienie się, czy robienie przeprostów w stawach i   😉 Obserwuj mnie i moje materiały edukacyjne, bo czasem pokazuję więcej elementów tego typu.

Przykładem takich rzeczy jest inny wyraz twarzy lub inne ułożenie rąk na zdjęciu. To są elementy dla których nie ma jednej rady. Jednak ważne jest już uświadomienie sobie tego i praca (eksperymentowanie) nad każdym z tych elementów z osobna. 

Mogą pojawić się elementy, które czasami są w kategorii pierwszej, a czasami w kategorii drugiej lub nawet trzeciej. Ten sam element. Tutaj ważne jest zastanowienie się co sprawia, że czasami coś lubimy, a czasami nie. Przykładowo, na niektórych zdjęciach lubię wygląd swoich nóg, a na innych są tak złe, że nawet bym ich nie opublikowała. Co jest różnicą? Spodenki z dłuższymi nogawkami. Czy wyglądam w nich źle? Pewnie nie, ale budzą mój dyskomfort na zdjęciu, więc w kolarkach mnie raczej nie zobaczysz 🙂 Ale czy to znaczy, że wszystkie kolarki są złe? Nie! Jeśli się w nich dobrze czujesz i lubisz się w nich, to śmiało pozuj w nich do zdjęć! 🙂

To jest najtrudniejszy temat. Czasami są elementy naszego wyglądu, których nie akceptujemy i których po prostu nie możemy zmienić, np. łysienie, kształt twarzy itp. Pamiętaj, że w tej sytuacji często jesteś swoim najbardziej surowym krytykiem i większość osób nie zauważa tego. Jednak wciąż chodzi o Twoje emocje, a nie inne osoby, dlatego tutaj wyróżniłabym trzy rozwiązania:

 

  1. Podkreśl swoje atuty. Jeżeli zrobiłaś ćwiczenie w całości, to masz całą listę swoich dobrych cech. One sprawiają, że będziesz czuła się pewnie przed obiektywem, skup się na nich!

  2. Odwróć uwagę od tego co Ci się nie podoba. Zastanów się jak kreatywnie wykorzystać dodatki: kapelusze, okulary, chusty, ubrania, makijaż - one dają duży potencjał na odwrócenie uwagi. Jednak pamiętaj, żeby nie wpaść w przesadę. Jeżeli będziesz próbowała coś za bardzo ukryć, będzie to widać na zdjęciu, bo emocje na fotografiach są bardzo widoczne i jeśli nie będziesz dobrze się czuła, to zdjęcie też nie będzie dobre. I tutaj przechodzimy do ostatniego rozwiązania.

  3. Pójdź do terapeuty. Jeżeli masz kompleks, który Cię ogranicza i nie możesz sobie z tym poradzić. To nie jest wstyd. Czasami rozmowa ze specjalistą może odmienić Twoje spojrzenie na siebie. Często jesteśmy dla siebie zbyt surowi i budzi to nasze negatywne emocje. Pozowanie zaczyna się w głowie.

Koniec! Czy wyczerpałam temat? Z pewnością nie! Uważam jednak, że emocje są bardzo istotne w fotografii i zależało mi, żeby tematykę pozowania rozpocząć właśnie od nich. Chcę, żebyś się cieszyła własnymi zdjęciami i była z nich dumna! Tak dumna, żebyś wrzucając je też mnie oznaczyła, dzięki temu będę mogła zobaczyć Twoje zdjęcie i bardzo na to czekam! 🙂

A jeśli artykuł Ci się podobał, udostępnij go lub poleć – będę Ci bardzo wdzięczna! 🙂

Artykuł pochodzi z Newslettera Pełnego Inspiracji. Zapisz się, żeby otrzymywać najnowsze lekcje fotografii inspirowane sztuką i nie tylko:

.

Akcenty w fotografii

  • Inspiracje

    Cześć! Jestem Monika i zajmuję się estetyczną fotografią, a to cykl moich artykułów artystyczno-edukacyjnych! Chcę Cię nie tylko nauczyć czegoś nowego, ale też zainspirować do działania i podsunąć masę pomysłów!

  • Wyjątkowi goście

    Poznasz tutaj niesamowitych artystów pracujących w różnych technikach - od tych współczesnych, po klasyków świata malarstwa.

  • Artystyczne lekcje fotografii

    Czy fotografia to sztuka? Tak! Dlatego druga część artykułu, to zawsze przygotowana przeze mnie lekcja inspirowana sztuką zaproszonej gościni lub zaproszonego gościa. Chcę Ci pokazać jak elementy, które występują w sztuce innej niż fotografia mogą znaleźć swoje miejsce właśnie w fotografii!

Zanim powstał cykl "Unreal"

Pierwsza wersja tego artykułu ukazała się w 2022 roku.  Cykl “Unreal”, który jest aktualnie głównym cyklem Dominiki Wiltos dopiero powstawał. Jeśli nie chcesz przegapić artykułu inspirowanego cyklem “Unreal” zapisz się do newslettera w formularzu pod artykułem. 

A w międzyczasie zapraszam Cię na magiczną podróż w świat abstrakcyjnej sztuki Dominiki Wiltos z akcentami z 24-karatowego złota! 

Pomiędzy abstrakcją, a opowieścią

Prace Dominiki zwróciły moją uwagę, ponieważ są magiczne. Widzę w nich niesamowitą, abstrakcyjną formę z silnie zaznaczonymi akcentami, które tworzą spójną całość. Jednocześnie, dla mnie, tworzą one nastrój spokoju oraz przestrzeni do marzeń. To co szczególnie mnie ciekawiło, to proces twórczy Dominiki, dlatego poprosiłam ją żeby nam trochę o nim opowiedziała, w tym o momencie kiedy z abstrakcji dochodzi się do momentu, że obraz jest już skończony. 

Dominika Wiltos

Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Autorka niepowtarzalnych dzieł malarskich z dodatkiem emocji, opowieści i dwudziestoczterokaratowego złota. Dzieła Dominiki możesz znaleźć na jej Instagramie oraz stronie internetowej.

Od zawsze zwracałam uwagę na piękno, które nas otacza. Jako wysoko wrażliwa osoba analizowałam zarówno estetykę otoczenia, jak również jego psychologiczne aspekty. Malarstwo jest dla mnie najlepszym sposobem  wyrażania siebie i swoich emocji. Każda z prac jest niepowtarzalna,  ponieważ niesie ze sobą inną historię. Tworząc obrazy abstrakcyjne daje sobie dużą dozę wolności. Staram się  malować intuicyjnie – zależnie od dnia i nastroju kolorystyka i dynamika prac się różni. Jednego dnia mogę usiąść i namalować coś stonowanego w neutralnych czy pastelowych kolorach a kiedy indziej powstanie praca mocno kontrastowa i dynamiczna.

Prawie nigdy nie zdarza się skończyć obrazu w jeden dzień. Zwykle jest to stopniowa praca na warstwach – jednego dnia powstanie podmalówka, kolejnego pierwsza i druga warstwa i później już końcowe szlify. Dzięki temu, że obraz powstaje etapami mogę świeżym okiem kontrolować kompozycję, po dwóch dniach widzę, że na przykład coś trzeba złagodzić lub dodać. Dzięki takiej technice obraz jest przemyślany oraz nabiera ciekawej warstwowej struktury. Czasem warstwy spod spodu się przenikają co tworzy na żywo trójwymiarowy efekt.

Ostatnio też opracowałam swoją autorską technologię łączenia abstrakcji i portretów jednocześnie – tutaj tak samo praca składa się z kilku etapów, osobnych warstw które się na siebie nakładają.  Jeżeli po kilku dniach malowania jednego obrazu pojawia się moment, kiedy kolejny ruch już jest niepotrzebny, że więcej elementów zepsuje mi dotychczasowy efekt to zostawiam jak jest. Często jeszcze oceniam to świeżym okiem na drugi dzień, sprawdzam przy świetle dziennym czy nie trzeba nic poprawić ani dodać – wtedy mogę już werniksować i praca jest skończona.

Jak świadomie stosować akcenty w fotografii?

1. Kolor

Najprostszym akcentem jest mocno wyróżniający się kolor. Na pewno znajdziecie sporo zdjęć podróżników w żółtych kurtkach. Ten kolor niesamowicie pasuje do naturalnych krajobrazów, a jednocześnie jest świetnym akcentem. Można powiedzieć, że żółty kolor jest 24-karatowym złotem krajobrazów podróżniczych 😉

2. Punkt w szerszym kadrze

Jeżeli fotografujemy szerszy kadr np. krajobraz to pojedynczy człowiek, zwierzę, samotne drzewo czy pojazd mogą być ciekawym akcentem. Nawet jeśli fotografujesz w mikroskali, to tego typu akcentem może być nawet kropla wody na liściu lub przedmiocie.

3. Ruch

Przedmioty w ruchu są świetnym akcentem, które podkreślają ruch! Zwróć uwagę na bidon. To jest coś drobnego, a niesamowicie dodaje dynamiki w tym zdjęciu! W swoich zdjęciach możesz wykorzystać elementy, które łatwo wprawić w ruch np. troczki, piórka, listki – one mogą być ciekawym akcentem jeśli widać będzie, że są wprawione w ruch.

4. Światło

Często trudne jest dodanie odbić tak, żeby nadawały charakteru zamiast przeszkadzać, ale to kwestia wprawy i ćwiczeń. W tym przypadku odbicia słońca dodały wakacyjnego oraz beztroskiego charakteru dla tego zdjęcia. A jeżeli chcesz mieć większą kontrolę nad odbiciami, to polecam filtr polaryzacyjny.

5. Powtarzający się akcent

Ciekawym konceptem jest powtarzanie akcentu na różnych zdjęciach. Wtedy może wyjść nam całkiem fajna seria zdjęć. Ja mam wiele zdjęć z tego miejsca razem z kotkiem. Jest on tutaj powtarzającym się akcentem i wyszło to świetnie 🙂

Bardzo chętnie zobaczę Twoje zdjęcie inspirowane moimi artykułami! Pamiętaj, żeby oznaczyć mnie w social mediach i dodać hashtag #pegazing – wtedy będę mogła zobaczyć Twoje zdjęcie 🙂

A jeśli artykuł Ci się podobał, udostępnij go lub poleć – będę Ci bardzo wdzięczna! 🙂

Artykuł pochodzi z Newslettera Pełnego Inspiracji. Zapisz się, żeby otrzymywać najnowsze lekcje fotografii inspirowane sztuką i nie tylko:

Jak zatrzymać emocje w kadrze?

  • Inspiracje

    Cześć! Jestem Monika i zajmuję się estetyczną fotografią, a to cykl moich artykułów artystyczno-edukacyjnych! Chcę Cię nie tylko nauczyć czegoś nowego, ale też zainspirować do działania i podsunąć masę pomysłów!

  • Wyjątkowi goście

    Poznasz tutaj niesamowitych artystów pracujących w różnych technikach - od tych współczesnych, po klasyków świata malarstwa.

  • Artystyczne lekcje fotografii

    Czy fotografia to sztuka? Tak! Dlatego druga część artykułu, to zawsze przygotowana przeze mnie lekcja inspirowana sztuką zaproszonej gościni lub zaproszonego gościa. Chcę Ci pokazać jak elementy, które występują w sztuce innej niż fotografia mogą znaleźć swoje miejsce właśnie w fotografii!

Zanim powstał cykl "Origin"

Pierwsza wersja tego artykułu ukazała się w styczniu 2022 roku. Od tego czasu, sztuka tworzona przez Magdalenę Głodek się bardzo zmieniła. Jeśli nie chcesz przegapić artykułu dotyczącego jej najnowszego cyklu malarskiego “Origin” – zapisz się do newslettera na dole strony. A tymczasem, zanurz się ze mną trochę w przeszłość i przeczytaj o emocjach ukrytych w cyklu “Zmiana”. Zaczynajmy! 🙂 

Emocje zamknięte na płótnie...

Jak tylko zobaczyłam kolekcję “Zmiana” to od razu przepadłam. Tyle emocji. Jest to dla mnie niesamowite, że na płótnie można zawrzeć taki ładunek emocjonalny, żeby oddziaływało to na mnie na odległość. Bardzo się cieszę, że jeden z obrazów Magdaleny udało mi się zobaczyć na żywo w jednej z warszawskich galerii. Byłam pod wrażeniem wszystkich detali i faktury obrazu. Mamy szczęście, bo możemy teraz zajrzeć “na drugą stronę płótna” i dowiedzieć się co inspiruje Magdę podczas tworzenia.

Magdalena Głodek

Malarka, która łączy swój świat wewnętrzny z zewnętrznym. Technika, którą stosuje to akryl na płótnie, własna metoda nakładania farby, szpachelkami malarskimi i tworzenie dodatkowej wielowarstwowej faktury. Prace Magdaleny znajdziesz na jej Instagramie oraz stronie internetowej.

Kobiety są mi bliskie, a szczególnie ich emocje i mnie to ogromnie ciekawi. Lubię słuchać historii innych kobiet, inspirować się nimi w swoim życiu. To jest wzajemna wymiana energii, kiedy ja mam jakieś przemyślenia i się nimi dzielę w formie treści lub obrazu dostaje odzew ze strony moich odbiorczyń.

Warstwy, które tworzę na obrazach od jakiegoś czasu zdefiniowałam już jako warstwy emocjonalne, metaforę naszej struktury wewnętrznej. Nakładając szpachelką kolejne warstwy farby na płótno, buduję fakturę, strukturę wyczuwalną pod palcami. Ta struktura to właśnie nasza emocjonalna warstwowość, która się przenika i buduje nasz portret wewnętrzny.

Maluje kobiety dlatego, że mnie ciekawią ale jest to też forma przeniesienia mojego alter ego w obrazach. Jesteśmy mądre, silne, piękne i ciekawe, a wychowane w stereotypowym społeczeństwie zbyt często stawiamy nasze potrzeby na końcu. Ciągle ktoś jest ważniejszy od nas. Uważam, że tylko poruszanie ważnych tematów i mówienie głośno o tym co nas uwiera może spowodować zmianę.

Obraz Zmiana XII

Ten obraz jest niejako podsumowaniem kolekcji Zmiana. To autoportret mentalny…

Świadomość, stan spokoju wewnętrznego i akceptacji. Pomimo spraw wokół, które czasami przeciążają.

Spokój do którego dążę.

... i emocje zamknięte w kadrze

Jak uchwycić emocje? O czym warto pamiętać? Zobacz parę moich wskazówek poniżej:

1. Niewidzialność

Nie zwracaj na siebie uwagi, rób zdjęcia kiedy ludzie są w trakcie przeżywania swoich emocji. Zdjęcie, które widzisz poniżej nie jest pozowane. Czy widzisz ten zachwyt nad otoczeniem i pięknem pustyni w blasku zachodzącego słońca?

2. Rozmawiaj

Zdjęcie poniżej jest z mojej pierwszej sesji zdjęciowej, którą robiłam! Mam ogromny sentyment! Moja modelka była nieśmiała, ja też się trochę stresowałam! Ale czy widzisz ten uśmieszek? Poprosiłam ją, żeby pomyślała o osobie, która jest dla niej wyjątkowa! Kiedy robię sesję zdjęciowe to czasem proszę modelki, żeby sobie coś wyobraziły, o czymś pomyślały. Czasami zadaję też bardzo osobiste pytania. Ale odpowiedzi nie zbieram w słowach, tylko emocjach, które później chwytam w kadrze. To jest świetna technika, żeby do sesji pozowanych wprowadzać prawdziwe emocje. Dzięki temu Twoje zdjęcia będą bardziej naturalne. 

3. Dodaj nieco fotografii ulicznej

To zdjęcie jest świetnym przykładem uchwycenia emocji w kadrze! Jestem z niego naprawdę dumna. Możesz fotografować na ulicy, albo się wybrać na protest, paradę, mecz lub inne emocjonujące wydarzenie. Po prostu fotografuj i staraj się uchwycić emocje – wszystkie jakie tylko znajdziesz. 



4. Nie tylko radość

Szukając emocji, pamiętaj, że emocje są nie tylko pozytywne – czasem są one negatywne, a czasem o zabarwieniu neutralnym. Tutaj mamy przykład takiej sceny. Akcja dzieje się na targu kóz. Przyjrzyj się uważnie twarzom osób na zdjęciu.

Co możesz na nich wyczytać? Zobacz co ja tutaj widzę:

  • Ciekawość – Ta koza jest chyba kozą, jakiej szukam!
  • Niepewność  – Czy uda mi się kupić kozę?
  • Skupienie – Muszę znaleźć najlepszą kozę, zanim ktoś mnie ubiegnie.
  • Irytację  – Dłuższego sznurka chyba nie było.
  • Zainteresowanie – Nie musisz widzieć twarzy turystki, żeby odczytać jej emocje. Zwróć uwagę, że przygląda się ona transakcji o kozę. Postawa i kontekst też pomagają ocenić emocje.

 

A Ty co tutaj widzisz? Zastanów się nad tym. Szuka szukania emocji w zdjęciach innych fotografów może być dla Ciebie ogromną inspiracją i ciekawym doświadczeniem! 

 

Bardzo chętnie zobaczę Twoje zdjęcie inspirowane moimi artykułami! Pamiętaj, żeby oznaczyć mnie w social mediach i dodać hashtag #pegazing – wtedy będę mogła zobaczyć Twoje zdjęcie 🙂

A jeśli artykuł Ci się podobał, udostępnij go lub poleć, będę Ci bardzo wdzięczna! 🙂

Artykuł pochodzi z Newslettera Pełnego Inspiracji. Zapisz się, żeby otrzymywać najnowsze lekcje fotografii inspirowane sztuką i nie tylko:

Piękno nieśmiałości w fotografii

  • Inspiracje

    Cześć! Jestem Monika i zajmuję się estetyczną fotografią, a to cykl moich artykułów artystyczno-edukacyjnych! Chcę Cię nie tylko nauczyć czegoś nowego, ale też zainspirować do działania i podsunąć masę pomysłów!

  • Wyjątkowi goście

    Poznasz tutaj niesamowitych artystów pracujących w różnych technikach - od tych współczesnych, po klasyków świata malarstwa.

  • Artystyczne lekcje fotografii

    Czy fotografia to sztuka? Tak! Dlatego druga część artykułu, to zawsze przygotowana przeze mnie lekcja inspirowana sztuką zaproszonej gościni lub zaproszonego gościa. Chcę Ci pokazać jak elementy, które występują w sztuce innej niż fotografia mogą znaleźć swoje miejsce właśnie w fotografii!

Piękno i estetyka

Jako ogromna estetka nie mogłam przejść obojętnie obok prac Moniki Rechlickiej-Borzechowskiej. Wyróżniają się one po prostu pięknem. To, co zwraca moją szczególną uwagę, to ogromna kreatywność i różnorodne dzieła, z których każdy mógłby być uznany za ten najlepszy. Tutaj trudno się zdecydować na ten najlepszy i długo mi zajęło wybieranie tych, które pokazałam Ci poniżej. Widać, że za każdą pracą kryje się wrażliwa, utalentowana i kreatywna osoba.

Poprosiłam Monikę, żeby opowiedziała Ci o sobie i swojej twórczości. A teraz razem możemy wspólnie się zanurzyć w jej dziełach i podejrzeć kto jest po ich drugiej stronie. Zaczynajmy!

Monika Rechlicka-Borzechowska

Artystka tworząca całą dobę – za dnia architektka, a nocą ilustratorka. Tworzy pod nickiem timidite.art. Żeby zapoznać się z twórczością Moniki, zajrzyj na jej stronę internetową i konto na Instagramie.

Nazwa “Timidité” nie jest wcale przypadkowa… po francusku oznacza „nieśmiałość”. To słowo idealnie do mnie pasuje, bo skrywam się za swoją twórczością. Z jednej strony jest ona moją tarczą, a z drugiej… za jej pomocą mogę podzielić się tym, co drzemie w moim sercu.

Rysuję i maluję od zawsze. Pamiętam, że nawet w przedszkolu panie pozwalały mi na rysowanie po cichutku gdzieś z boku sali, zamiast leżakowania. Tworzę w wielu technikach, ciężko mi wybrać tę najbliższą memu sercu, bo dopasowuję ją do tego co chcę stworzyć. Tworzenie, to już nie tylko moja pasja, sposób na odstresowanie… To element niezbędny do życia. W dodatku chcę czegoś więcej! Uwielbiam tworzyć dla innych. Największe dreszcze mam gdy zamieniam słowa w obrazy… Kocham tworzyć do wierszy czy powieści. Uwielbiam wsłuchiwać się we wrażliwość Waszych dzieł i kreować nastrój. Oczywiście wiele radości sprawia mi również tworzenie portretów. Zawsze najpierw rozmawiam z osobą, by ją ciut poznać, by praca miała większą głębię. To nie jest zwykłe przerysowywanie ze zdjęcia… ukrywam tam jeszcze to magiczne “coś”. Z ilustracji, które wypływają z głębi mojego serducha tworzę plakaty. W swoich pracach daję upust emocjom. Nie każda praca na pierwszy rzut oka zdradzi mój nastrój. Czasem prace wzbudzają przeróżne emocje… od uśmiechu po głębokie poruszenie, wzruszenie i zadumę… Czasem to niby tylko kwiatek, a rysowanie go pozwoliło mi się zatracić i oderwać od rzeczywistości.

Moim zdaniem najcudowniejsze w twórczości jest to, że każdy z nas znajdzie dzięki niej to, czego potrzebuje.

Podmuch wspomnień, Monika Rychlicka-Borzechowska (z lewej)
Droga do gwiazd, Monika Rychlicka-Borzechowska (z prawej)

Lekcja fotografii artystycznej: nieśmiałość na zdjęciu

Miałam trudność z wybraniem najlepszego dzieła Moniki. Podobnie, było z wybraniem tematu tej lekcji, ponieważ prace i historia Moniki są bardzo inspirujące. Dzisiejsze zadanie to sfotografowanie delikatności, piękna, ulotności, wrażliwości. Sprawienie, by Twoje zdjęcie było nieco “nieśmiałe” 😉 Jest parę technik, które pomogą Ci uzyskać taki efekt:

1. Dodaj pierwszy plan

Podczas fotografowania dowolnej sceny znajdź drobny pasujący do niej element (zarówno tematycznie, jak i kolorystycznie) i zbliż go do obiektywu.  Może to być na przykład kwiat, albo liść. Będzie on widoczny na pierwszym planie, a w ten sposób fotografowany – rozmyje się na zdjęciu. W zależności od stopnia przybliżenia, będzie widać jego zarys, bądź kolorową plamę. Ten sposób nie tylko sprawia, że zdjęcie jest ciekawsze, ale też nadaje nieśmiałości zdjęciu, bo sugeruje fotografowanie zza tego elementu i podkreśla wrażliwość twórcy.

2. Ulotne detale

Drugi sposób, to fotografowanie detali, które są w jakiś sposób ulotne i chwilowe. Na przykładzie poniżej, możesz zobaczyć kwiat układający się w powietrzu pod wpływem wiatru. Scena ta trwała dokładnie tyle czasu ile trwało naciśnięcie spustu migawki. Każda kolejna chwila i zdjęcie były inne. To czyni poniższy kadr wyjątkowym i niepowtarzalnym.

3. Zostaw tajemnicę i niedomówienie

Zdjęcie poniżej zrobiłam dawno temu, na samym początku swojej drogi fotograficznej, ale wciąż uważam że warto je pokazywać. Modelka na zdjęciu jest całkowicie ubrana. Ma nawet kolorową spódnicę. Ale nic tutaj nie jest takie oczywiste. Zrobiłam kadr w ten sposób, że widać tutaj jedynie jej twarz, ręce i włosy. Bardzo dużą część zdjęcia stanowią ramy okna. Sprawia to, że nie widzimy całości, pojawia się też tajemnica i niedopowowiedzenie. Technika ta, często sprawia, że zdjęcia są piękniejsze i delikatniejsze.



4. Po drugiej stronie szklanej tafli

Na powyższym zdjęciu jest też technika robienia zdjęć przez szybę. W kadrze pojawią się refleksy na szybie i odbicie otoczenia. Sprawia to często, że możemy zechcieć przypatrzeć się tym detalom i zobaczyć dokładnie co w tej szybie się odbija Możemy pokusić się też o zaplanowanie tego, co ma się w tej szybie odbić. Z drugiej strony, tego typu zdjęcia też są bardziej tajemnicze i nieoczywiste, a przez to bardziej wciągające. Ostatnim aspektem takich zdjęć jest to, że szklana tafla naturalnie “zmiękcza” obraz, który fotografujemy, co nadaje delikatności zdjęciu.


5. Twórz do wierszy i opowieści

Jeżeli chcesz użyć powyższych technik, ale nie masz pomysłu na kadr to, podobnie jak Monika, możesz tworzyć do wierszy i opowieści. Po jej pracach widać, że to skuteczna metoda. W fotografiach możemy często sami tworzyć i kreować nowe sceny, nie zapominaj o tym.


Bardzo chętnie zobaczę Twoje zdjęcie! Pamiętaj, żeby oznaczyć mnie w social mediach i dodać hashtag #pegazing – wtedy będę mogła zobaczyć Twoje zdjęcie 🙂

A jeśli artykuł Ci się podobał, udostępnij go lub poleć, będę Ci bardzo wdzięczna! 🙂

Artykuł pochodzi z Newslettera Pełnego Inspiracji. Zapisz się, żeby otrzymywać najnowsze lekcje fotografii inspirowane sztuką i nie tylko:

Jak fotografować detale?

  • Inspiracje

    Cześć! Jestem Monika i zajmuję się estetyczną fotografią, a to cykl moich artykułów artystyczno-edukacyjnych! Chcę Cię nie tylko nauczyć czegoś nowego, ale też zainspirować do działania i podsunąć masę pomysłów!

  • Wyjątkowi goście

    Poznasz tutaj niesamowitych artystów pracujących w różnych technikach - od tych współczesnych, po klasyków świata malarstwa.

  • Artystyczne lekcje fotografii

    Czy fotografia to sztuka? Tak! Dlatego druga część artykułu, to zawsze przygotowana przeze mnie lekcja inspirowana sztuką zaproszonej gościni lub zaproszonego gościa. Chcę Ci pokazać jak elementy, które występują w sztuce innej niż fotografia mogą znaleźć swoje miejsce właśnie w fotografii!

Każda scena ma swój detal...

Oglądając obrazy bardzo często zwracam uwagę na detale. Niektóre są namalowane niezwykle starannie, a gubią się w całym obrazie. Inspiracją do tej lekcji jest słynne dzieło Johannesa Vermeera Dziewczyna z Perłą. To dzieło jest niesamowite! Z jednej strony patrzymy na portret, ale z drugiej strony, perła jest tam bardzo ważnym punktem. Detalem, który silnie przyciąga wzrok. 

Ale czy rzeczywiście chodzi tylko o perłę? 

Gdzie tutaj tkwi sekret Vermeera? Otóż namalował on bardzo dokładnie odbicie światła w perle. Zwróć uwagę, że perła ta jest większa niż się wydaje na pierwszy rzut oka – jasny punkt to jedynie odbicie w jej górnej części, natomiast w dolnej części mamy jaśniejsze odbicie białego kołnierzyka. Pozostała część jest w cieniu. Dzięki temu perła, a właściwie jej fragment, jest bardzo jasnym punktem, zwracającym uwagę, ale jednocześnie jest namalowana naturalnie, zgodnie z zasadami światłocienia. 

Girl with a Pearl Earring, Johannes Vermeer

...a każdy detal ma swoje światło 😉

Teraz pokażę Ci jak szukać i fotografować detale, a jednocześnie pamiętać w tym wszystkim o świetle. Jesteś gotowa, żeby zostać mistrzynią w grę światła z detalem w fotografii? 😉 Jeśli tak, to czytaj dalej!

 

1. Eksperymentuj z kątem padania światła.

Zmieniaj strony, z których na detal pada światło. W zależności od kąta padania światła, możesz uzyskać różne efekty.

2. Coś ekstra!

Jeżeli światło pada na fotografowany detal, spróbuj częściowo przysłonić go elementem, który przepuszcza światło tylko częściowo. Ogranicza Cię tylko Twoja wyobraźnia, a może to być na przykład: butelka, roślina, żaluzja, durszlak, albo kolorowa cienka tkanina. W ten sposób grasz nie tylko światłem, ale też cieniem i sama możesz manipulować tym efektem.

3. Rozmyte tło

Jeżeli chcesz uzyskać rozmazane tło, to musisz zastosować niskie wartości przysłony (np. f/1.8) lub jak najniższą wartość przysłony (np. f/3.5) i jak najdłuższą ogniskową (tzw. zoom), czyli największe przybliżenie.

4. Rozmyte tło w wersji premium 😉

Jeżeli chcesz zrobić zdjęcia detalu na tle rozmazanych plam światła (na przykład takich jak te na zdjęciu poniżej), to oprócz ustawień zapewniających rozmazanie tła (niskiej przysłony) musisz zadbać o punktowe źródła światła za fotografowanym obiektem.

Przykłady takich źródeł światła: świeczki, lampki, latarnie i promienie światła przebijające się przez gałęzie.

 

Bardzo chętnie zobaczę Twoje zdjęcie! Pamiętaj, żeby oznaczyć mnie w social mediach i dodać hashtag #pegazing – wtedy będę mogła zobaczyć Twoje zdjęcie 🙂

A jeśli artykuł Ci się podobał, udostępnij go lub poleć, będę Ci bardzo wdzięczna! 🙂

Artykuł pochodzi z Newslettera Pełnego Inspiracji. Zapisz się, żeby otrzymywać najnowsze lekcje fotografii inspirowane sztuką i nie tylko:

Magia lewitacji na zdjęciach

  • Inspiracje

    Cześć! Jestem Monika i zajmuję się estetyczną fotografią, a to cykl moich artykułów artystyczno-edukacyjnych! Chcę Cię nie tylko nauczyć czegoś nowego, ale też zainspirować do działania i podsunąć masę pomysłów!

  • Wyjątkowi goście

    Poznasz tutaj niesamowitych artystów pracujących w różnych technikach - od tych współczesnych, po klasyków świata malarstwa.

  • Artystyczne lekcje fotografii

    Czy fotografia to sztuka? Tak! Dlatego druga część artykułu, to zawsze przygotowana przeze mnie lekcja inspirowana sztuką zaproszonej gościni lub zaproszonego gościa. Chcę Ci pokazać jak elementy, które występują w sztuce innej niż fotografia mogą znaleźć swoje miejsce właśnie w fotografii!

Koty, magia i kolory

W dzisiejszym artkule chciałabym podać Ci prosty przepis na podstawowy fotomontaż, który pozwoli Ci uzyskać efekt lewitacji na zdjęciu.

Do przygotowania tej lekcji zainspirowały mnie prace Dobrochny Babijew, które są po prostu magiczne! Te koty! Te kolory! Ta kreatywność! Zdecydowanie zwracają na siebie uwagę i trudno je przegapić. Jak zobaczyłam pierwszą pracę, to od razu wiedziałam, że zaproszę Dobrochnę do współpracy. I bardzo cieszę się, że przyjęła zaproszenie 🙂

Poprosiłam ją, żeby opisała swój proces twórczy i dała Ci rady związane z tworzeniem fotomontaży. Przeczytaj uważnie 🙂

Dobrochna Babijew

Kociara, rośliniara, grafik, fotomagik i entuzjastka wystroju wnętrz. Dobrochna tworzy dużo cudowności. Zajrzyj koniecznie na jej konto na Instagramie, żeby zobaczyć magię, którą tworzy: @grafikot

Na co dzień pracuję jako grafik komputerowy i projektuję dla moich klientów różne bardzo praktyczne rzeczy. Czasami jednak mam ochotę uciec od rzeczywistości i użyć programów graficznych w zupełnie inny sposób. Wtedy powstają moje mniej lub bardziej szalony fotomontaże z kotami.

Myślę, że jak się da, to trzeba sobie zawsze ułatwiać zadanie i łączyć zdjęcia, które już na wstępie są ze sobą kompatybilne – tzn. mają podobne oświetlenie, tło i kąt ustawienia elementów. Często fotografuję po kolei kilka rzeczy na moim ulubionym stole i na jednym tle (albo ścianie). Dodatkowo aparat umieszczam na statywie, aby wszystkie kadry były jak najbardziej do siebie zbliżone. Później w programie wystarczy trochę przetarć zamiast dokładnego wycinania i fotomontaż właściwie gotowy.

Oczywiście warto sobie najpierw zaplanować cały koncept i kompozycję… Prawie nigdy tego nie robię, ale wydaje się to dobry sposób – zarówno w kontekście tworzenia fotomontaży, jak i ogólnie życia. Ja często idę jednak na żywioł i chwytam po prostu to, co leży pod ręką np. książki, filiżanki i koty.

Co do kolorów – choć sama bardzo lubię mocne, to na początek odradzam. Najłatwiej pracuje się ze zdjęciami monochromatycznymi, które przy zestawieniu razem wymagają tylko niewielkiego dopasowania. Im więcej koloru, tym sytuacja się bardziej komplikuje.

Co jeszcze? Jakiś kawałek zdjęcia nie pasuje do reszty albo ma dziwny odblask/cień – zasłoń go innym elementem. Nie chce Ci się czegoś wycinać – umieść to na spodzie jako bazę i dopasuj do tego pozostałe części. Kot nie chce pozować – weź drugiego kota. Jeżeli na koniec coś nadal budzi wątpliwości, to dorzuć światełek albo złotego pyłu. Takie motywy od razu dodają klimatu i trochę rozpraszają odbiorcę. Podsumowując, jak nie wiesz, co zrobić, to spróbuj podejść do tego kreatywnie, uciekaj do jakiejś magicznej krainy i nie żałuj sobie efektów specjalnych.

Lekcja fotografii artystycznej: efekt lewitacji na zdjęciach

Przygotowałam dzisiaj dla Ciebie mały tutorial, w którym pokażę, krok po kroku, jak zrobić zdjęcie z prostym efektem lewitacji. Pokazuję tutaj opcję minimum, w której potrzebujesz tylko dwóch zdjęć i darmowego programu. Zaczynajmy! 🙂


1. Program

Darmowym programem, w którym możesz uzyskać efekt lewitacji jest GIMP. Możesz go ściągnąć TUTAJ. Oczywiście można to też zrobić w Photoshopie.

 

2. Dwa zdjęcia na statywie

Ustaw aparat na statywie. Do robienia zdjęć najlepiej używaj pilota, żeby nie poruszyć aparatem. Teraz musisz zrobić dwa zdjęcia. Pierwsze zdjęcie, to zdjęcie tła. Drugie zdjęcie, to zdjęcie Ciebie/modela/modelki na krześle lub drabinie.

 

3. Przechodzimy do GIMPA

Otwórz zdjęcie tła w programie GIMP. Dodaj nową warstwę poprzez opcje:

Warstwa -> Nowa Warstwa -> Przezroczystość -> OK

Do przezroczystej warstwy wklej zdjęcie z osobą na krześle. Po prawej stronie, w menu powinnaś wtedy zobaczyć dwa zdjęcia.



4. Gumka

W menu “Warstwy” zaznacz zdjęcie z osobą na krześle, wybierz w menu gumkę i użyj jej, żeby wymazać krzesło. Zdjęcie możesz później dowolnie edytować! 🙂


5. Efekty specjalne!

GIMP ma bardzo bogatą ofertę pędzli (ang. brushes). Możesz ich użyć, żeby urozmaicić swoje zdjęcie. Na zdjęciu poniżej klatka, balonik i ptak, które są osobnymi pędzlami.


Bardzo chętnie zobaczę Twoje zdjęcie! Pamiętaj, żeby oznaczyć mnie w social mediach i dodać hashtag #pegazing – wtedy będę mogła zobaczyć Twoje zdjęcie 🙂

A jeśli artykuł Ci się podobał, udostępnij go lub poleć, będę Ci bardzo wdzięczna! 🙂

Artykuł pochodzi z Newslettera Pełnego Inspiracji. Zapisz się, żeby otrzymywać najnowsze lekcje fotografii inspirowane sztuką i nie tylko: