Dubaj Tradycyjnie

Jadąc do Dubaju spodziewałam się przepychu i nowoczesności. Wszystko to tam znalazłam. Najwyższy budynek świata, ogromne wieżowce, Chanel, Versace, Dior, a nawet wielkie lodowisko i wodospady w centrum handlowym. Ekskluzywne taksówki jeżdżące po wspomnianym Dubai Mall też. Jednakże cały ten przepych przeplata się z surową tradycją i wielokulturowością tworząc niesamowitą mieszankę. I chyba właśnie ten efekt podobał mi się najbardziej.

Zwiedzanie rozpoczynamy w dzielnicy Deira. W czasie spaceru wyraźnie widać zmiany na wystawach sklepowych. Zaczynając, widzimy praktycznie same hidżaby i burki. Później przechodzimy przez ulicę jubilerską, widzimy największy pierścionek świata. Dalej pojawia się ostry zapach przypraw i kolorowe ubrania. Sprzedawane na bazarach spódnice, chusty i przyprawy przywodzą na myśl „kolorowe Indie”, o których się czasem czyta, kiedy ktoś je wesoło opisze. Niektórzy turyści mówią o tej okolicy „mini-India”. Jesteśmy jedynymi kupującymi i przechodzimy przez uliczkę, w której sklepy są po obu stronach. Cały czas wychodzą do nas sprzedawcy. Czuję się trochę jak na kolonii kiedy szłam przez tunel kolonistów i wszyscy coś krzyczeli i próbowali uderzyć mnie pokrzywą. Dziewczyny, jeśli macie jasne włosy to od sprzedawców dostajecie ksywkę „Shakira”, a jeśli nie, to „Maria”. Możecie na to reagować, ale lepiej nie 😉

3
5
6
11
12
13
www.pegazing.wordpress.com
15
16
18
19

Przeprawiamy się przez rzekę do historycznej dzielnicy Bur Dubaj. Taka przeprawa to świetna zabawa, która kosztuje zaledwie 1 dirhama. Trzeba jednak uważać, żeby nie dać się namówić w tej okolicy na rejs wycieczkowy. Choć jest to atrakcja w Dubaju, to nie w tej okolicy. No chyba, że ktoś bardzo chce. Ostatecznie można wszystko. Od początku towarzyszą nam meczety i majaczące w dali minarety. W tej dzielnicy nie jest inaczej.

17
20
21

Będąc w Dubaju nie sposób ominąć tego z czego Dubaj słynie. Centra handlowe, Burj Khalifa, Burj al-Arab i wiele więcej robią niesamowite wrażenie. Jednak, tak jak pisałam na początku, w całej tej nowoczesności nie da się zapomnieć o surowej tradycji. W sklepach słychać wezwania do modlitwy, a miejsca do modlitwy i meczety są co chwile. Na ulicach często słychać śpiew płynący z meczetów. Jeżeli planujecie wizytę w Dubaju i łatwo Was obudzić, to zadbajcie o pokój z daleka od meczetu. Inaczej każdego dnia będziecie budzeni modlitwą. W jednym ze sklepów znalazłam dział z wieprzowiną. Był nieco oddzielony od sklepu i wyraźnie było napisane „only for non-muslims”.  Do meczetów nie można wchodzić, ale jeden z nich – Jumeirah, można odwiedzić każdego dnia o 10. Oprócz zwiedzania z wykładem możemy skosztować przysmaków kuchni arabskiej, które nawet tak wybrednej osobie jak ja smakowały. Na wykładzie można się dowiedzieć m.in. o tym, że mężczyźni zdradzają żony i tylko w islamie kochanka może stać się drugą żoną, co jest formą szacunku dla kobiet. Ogólnie temat kobiet i szacunku ze względu na to, że jest to kraj arabski jest mocno kontrowersyjny. Z jednej strony chwali się, że Dubaj jest bardzo bezpieczny dla kobiet. Istnieją na przykład taksówki z różowym dachem przeznaczone tylko dla kobiet i prowadzone przez kobiety, czy też specjalny przedział dla kobiet w metrze. Z drugiej strony, to wszystko istnieje, bo jest potrzebne.

9
8
7
10
1
2

Pisałam wcześniej o bazarach. Wiadomo jak one wyglądają. Pomimo tego co w jednym ze sklepików odkrywamy całkiem porządną windę… Od nowoczesności nie da się uciec 😉

4

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *